Mówcie
mi co chcecie, ale jak dla mnie Blond Reflex
w spray’u to strzał w dziesiątkę.
Mi podszedł idealnie i uratował włosy po nieudanej koloryzacji. Zamierzony kolor który miał wyjść to miedziany kasztan, niestety wyszło coś w rodzaju śliwki pomieszanej z czarnym. Na fotografii poniżej kolor
i tak wygląda o wiele lepiej niż był w rzeczywistości.
Mi podszedł idealnie i uratował włosy po nieudanej koloryzacji. Zamierzony kolor który miał wyjść to miedziany kasztan, niestety wyszło coś w rodzaju śliwki pomieszanej z czarnym. Na fotografii poniżej kolor
i tak wygląda o wiele lepiej niż był w rzeczywistości.
Miałam
nadzieję, że włosy będą w kolorze intensywnego rudego bynajmniej tak wynikało z
opakowania farby i jakież było moje zdumienie gdy zmyłam farbę
i zobaczyłam praktycznie czarne włosy.
i zobaczyłam praktycznie czarne włosy.
Z drugiej strony powinnam być przyzwyczajona do czerni
bo przez wiele lat byłam posiadaczką owego czarnego odcienia włosów. Ale
wracając do Spray’u rozjaśniającego, kupiłam go lecz nie wierzyłam, że sobie
poradzi z tak ciemnym kolorem. Dzień wcześniej próbowałam rozjaśnić kolor nowym
rozjaśniaczem w żelu L'Oreal Casting Sunkiss nr 1 przeznaczony do włosów w
odcieniu brązu, jednak efekt był bardzo mizerny i znikomy. Poza tym wydałam
kupę kasy na coś co nie zadziałało. Poszperałam w Internecie
i znalazłam informacje na temat Joanny rozjaśniacza i stwierdziłam, że muszę zaryzykować i nie zawiodłam się.
i znalazłam informacje na temat Joanny rozjaśniacza i stwierdziłam, że muszę zaryzykować i nie zawiodłam się.
Opis producenta: Rozjaśniacz w sprayu
Blond Reflex stopniowo rozjaśnia i rozświetla włosy. Pozwala uzyskać efekt
naturalnego słonecznego balejażu pełnego refleksów. Aplikacja rozjaśniacza
dzięki wygodnemu dozownikowi jest szybka i wygodna. Po zastosowaniu włosy
pozostają miękkie, lśniące i miłe w dotyku.
Składniki wiodące: ekstrakt z rumianku i
składniki kondycjonujące, które pielęgnują włosy.
Producent
zaleca stosowanie sprayu na włosach blond i ciemny blond. Na włosach
ciemniejszych rezultat rozjaśnienia będzie mniej widoczny – ale jak dla mnie
wystarczający ;). Formuła kosmetyku jest bardzo delikatna i efekt jaki chciałam
uzyskać pojawił się po ok. 5 zabiegach. Zapach jest całkiem przyjemny, nie
drażni nosa. Producent instruuje aby podczas zabiegu używać rękawiczki
ochronne, chronić ramiona
i ubrania ręcznikiem – ja pominęłam ten punkt. W miarę równomiernie spryskałam mokre włosy na całej długości po uprzednim ich wymyciu. Przeczesałam czuprynę grzebieniem i dla wzmocnienia efektu wysuszyłam włosy suszarką Tak jak wcześniej napisałam procedurę powtórzyłam ok. 5 razy i teraz mogę się cieszyć rudym kolorkiem. Nie zauważyłam by preparat przesuszył włosy czy je zniszczył. Efekt jaki uzyskałam jest bardzo naturalny, włosy wyglądają trochę jak bym zrobiła balejaż.
i ubrania ręcznikiem – ja pominęłam ten punkt. W miarę równomiernie spryskałam mokre włosy na całej długości po uprzednim ich wymyciu. Przeczesałam czuprynę grzebieniem i dla wzmocnienia efektu wysuszyłam włosy suszarką Tak jak wcześniej napisałam procedurę powtórzyłam ok. 5 razy i teraz mogę się cieszyć rudym kolorkiem. Nie zauważyłam by preparat przesuszył włosy czy je zniszczył. Efekt jaki uzyskałam jest bardzo naturalny, włosy wyglądają trochę jak bym zrobiła balejaż.




Świetnie teraz kolor się prezentuje :).
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńNie wiem dlaczego farba złapała tak ciemno. Obecny efekt mi się podoba, wyszedł Ci ładny, ciepły kolorek. :)
OdpowiedzUsuńFarby z Garniera używam już lata i tym bardziej byłam zaskoczona efektem koloryzacji, nigdy nie miałam zastrzeżeń do tej marki farby.
UsuńMiałam identyczną sytuację z tą farbą. Kolor który mi wyszedł nijak się miał do obiecanego przez producenta. Nie polecam!
UsuńNiestety ta sytuacja nic mnie nie nauczyła, znowu sięgnęłam po farbę Garniera i odrosty wyszły w innym kolorze, a reszta w innym ehhhhh
Usuń