Trochę
się nagimnastykowałam pisząc tego posta bo mój komputer niestety dalej umiera,
a nie jestem go w stanie jak na razie poddać odpowiedniemu leczeniu.
A więc ile dam radę tyle postaram się napisać.
A więc ile dam radę tyle postaram się napisać.
Dziś recenzja wspaniałego tuszu do rzęs firm Eveline Extension Volume 4D False Definition Long & Curl Mascara.
W tym momencie mam juz drugie opakowanie tuszu, co świadczy o tym, że
przypadł mi do gustu. Kupiłam go z polecenia pewnej osoby i muszę przyznać, że
już po pierwszym użyciu byłam pozytywnie zaskoczona.
Krótkie,
cienkie, proste rzęsy? To nie problem. Wystarczy umiejętnie użyć tuszu, by
cieszyć się pięknymi rzęsami.
Opis
producenta:
Najnowsza mascara Extension Volume 4D FALCE
DEFINITION maksymalnie wydłuża i podkręca rzęsy, gwarantując niepowtarzalny
efekt sztucznych rzęs. Wyjątkowa, elastyczna szczoteczka BOLD&FLEXY BRUSH™,
opatentowana przez Eveline Cosmetics, powstała z najnowocześniejszych
materiałów w technologii DuPoint Hytrel ® i zapewnia wykonanie perfekcyjnego
makijażu oczy, precyzyjnie rozdzielając rzęsy i umożliwiając pokrycie
wszystkich włosków nawet w kącikach oka. Tusz Extension Volume posiada
wyjątkową kompozycję składników aktywnych, która wzmacnia i odbudowuje rzęsy od
nasady aż po same końce. Zapobiega też ich wypadaniu podczas demakijażu. Rzęsy
są wyraźnie odżywione
i nawilżone.
i nawilżone.
Innowacyjna
formuła zawiera:
- D-panthenol – odbudowuje strukturę włosa, widocznie
zagęszczając i pogrubiając rzęsy;
- Najcenniejsze składniki z olejku jojoba bogatego
w witaminy A, F i E dogłębnie nawilżają, uelastyczniają i wzmacniają rzęsy;
- Mineralne pigmenty i naturalny wosk carnauba –
pobudzają rzęsy do wzrostu, zapobiegają wypadaniu i łamaniu się.
Moja opinia:
Pierwszy
plus to cena, biorąc pod uwagę jego właściwości i to jak sobie radzi nawet z
najbardziej opornymi rzęsami kosztuje 11,99 zł ( bynajmniej ja za taka kwotę go
zakupiłam ). Zdaję sobie z tego sprawę, że każda ma inne rzęsy i nie wszystkim
ten tusz się spodoba, natomiast jak dla mnie to strzał w dziesiątkę. Zanim
natrafiłam na produkt firmy Eveline jedyną rzeczą posiadaną z tej firmy były
lakiery MiniMax – z których też jestem
zadowolona, mają wspaniałą pigmentację i super szeroki pędzelek
umożliwiający pokrycie płytki paznokcia nawet jednym pociągnięciem pędzla. Ale
wracając do tuszu, moje rzęsy są dość niesforne i często mi się zdarza, że
tuszując jedno oko z drugim mam duży problem – rzęsy są sklejone i mam wrażenie,
że jest ich mniej. Eveline Extension Volume 4D Falce Definition doskonale sobie
radzi z tym problemem. Tusz posiada silikonową szczoteczkę, dla innych to plus
dla innych minus, ale co kto woli.
Przede wszystkim ładnie pogrubia i rozdziela
rzęsy, dodatkowo pięknie je wydłuża. Ja żeby uzyskać efekt mnie zadowalając tuszuję
je dwa razy. Pierwsza warstwa cieńsza druga po chwili trochę grubsza. Kolejny
plus daję za cudowne podkręcenie rzęs.
Nie kruszy się, nie rozmazuje i nie
obsypuje, utrzymuje sie cały dzień. Konsystencja nie za gęsta, raczej nie
zauważyłam żeby mnie uczulał wbrew opiniom które przeczytałam na jednym z forum.
Chcemy
mieć piękne rzęsy? Nie musimy inwestować w ich przedłużanie. Wystarczy dobry
tusz i efekt murowany. Nikt nie oprze się naszemu spojrzeniu ;)




.jpg)
Pierwszy raz widzę ten tusz. Efekt bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńTeż nie wiedziałam, że taki tusz jest :) Mi osobiście bardzo przypadł do gustu.
Usuń